Popiersie Werusa i solidy Walensa, czyli o grzechach rzymskich cesarzy

Kolejne pamiątki po władcach Imperium Romanum wpadły w ostatnich dniach w ręce naukowców. W skrytce złodziei zabytków niedaleko Rzymu odkryto marmurowe popiersie Lucjusza Werusa, który rządził razem ze swoim przybranym bratem słynnym Markiem Aureliuszem.

To bardzo rzadkie znalezisko, gdyż dotychczas znaliśmy tylko cztery portrety tego cesarza. Zdaniem naukowców Werus nie lubił się portretować. Władzę objął w 161 roku razem z Aureliuszem, ale przez cały czas pozostawał w cieniu. I chyba mu to odpowiadało, bo gdy Marek Aureliusz wysłał go z armią przeciwko Partom, powierzył prowadzenie wojny wodzom, a sam został w Antiochii, gdzie całymi dniami ucztował, oglądał igrzyska, włóczył się po tawernach i zabawiał w łożu z heterami. Zmarł w 169 roku.

Druga pamiątka to dwa złote solidy Walensa, który panował we wschodniej części Imperium od 364 roku. Archeolodzy odkopali je obok monastyru św. Katarzyny na półwyspie Synaj. To pierwsze takie monety znalezione w Egipcie.

Walens jest nabardziej znany ze swojej śmierci w starciu z Gotami pod Adrianopolem w 378 roku. Główną jej przyczyną była pycha. Walens chciał bowiem pobić Gotów nim przybędą posiłki pod wodzą Gracjana, który rządził zachodnią częścią cesarstwa. Przedwczesny atak zakończył się prawie całkowitym unicestwieniem wschodniorzymskiej armii.