Na dwóch nogach na pewno od co najmniej sześciu milionów lat

Nie ma już żadnych wątpliwości, że tak charakterystyczne dla ludzi chodzenie na dwóch nogach pojawiło się co najmniej 6 milionów lat temu. Świadczą o tym dokładne analizy najstarszej znanej kości udowej hominida i kości udowych innych wymarłych praludzi, człowieka współczesnego oraz żyjących obecnie małp, których wyniki opublikowano właśnie w „Science”.

Badania potwierdziły, że pierwszym hominidem, który na pewno chodził jest żyjący sześć milionów lat temu Orrorin tugenensis. To właśnie do niego należy najstarsza kość udowa, a właściwie jej fragment. Znaleźli go w 2000 r. w Kenii wraz z innymi drobnymi szczątkami Orrorina francuscy naukowcy. O dwunożny chód jest też podejrzewany starszy o milion lat Sahelanthropus tchadensis. Niestety mamy tylko jego czaszkę, co uniemożliwia rozstrzygnięcie tej kwestii.

Badania wykazały też duże podobieństwo między Orrorinem, a australopitekami, które żyły od 4 do 2 mln lat temu. Podważa to wcześniejsze założenia, że Orrorin był bardziej podobny do rodzaju Homo niż do australopiteków. Rodziło to podejrzenia, że australopiteki mogą być boczną linią hominidów, a nie naszymi przodkami. Naukowcy podkreślają, że różnice w budowie kości udowej Orrorina i australopiteków są zaskakująco niewielkie, jeśli uwzględnić ile czasu dzieli te hominidy.

Orrorin jednak nie tylko chodził na dwóch nogach, ale najwyraźniej potrafił też sprawnie poruszać się po drzewach. Świadczą o tym kości jego rąk i ramion.

Na podstawie The New York Times.