Polacy natrafili w Sudanie na nieznane miasto

Ruiny ogromnej budowli pałacowej otoczonej dzielnicą zwykłych domostw mieszkalnych odkopali naukowcy z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN. To centrum tętniło życiem w I i II wieku naszej ery – wynika z pierwszych badań.

Odkrycie rzuca nowe światło na historię osadnictwa na południe od Egiptu. Dokonała go ekspedycja kierowana przez dr. Bogdana Żurawskiego. Ruiny starożytnego miasta znajdują się koło miejscowości Selib, na prawym brzegi Nilu, dziewięć kilometrów w górę rzeki od Banganarti.

Pałac zajmował powierzchnię 900 metrów kwadratowych. Wokół niego rozpościerają się ruiny dzielnicy mieszkalnej, która zabudowana była zwykłymi domami, każdy o powierzchni około 100 metrów kwadratowych. – Sądząc po rozmiarach dzielnicy mieszkalnej – pas usłany ceramiką meroicką ciągnie się ponad kilometr wzdłuż starorzecza Nilu – miasto było jednym z ważniejszych centrów administracyjnych królestwa meroickiego; może mieściła się w nim siedziba gubernatora bądź lokalnego władcy – przypuszcza dr Żurawski.

Więcej w Rzeczpospolitej.