Matki z Cedyni dłużej karmiły piersią synów

W średniowiecznej Cedyni chłopcy prawdopodobnie dłużej pozostawali w ciepłych ramionach swoich matek, wynika z badań dr Marty Krenz-Niedbały, antropologa z Instytutu Antropologii UAM w Poznaniu. Matki odstawiały  dziewczynki od piersi średnio o rok wcześniej. Badania wykazały, że przestawały je karmić swoim mlekiem w wieku ok. 2-3 lat, a chłopców gdy mieli 3-4 lata.

Antropolog przebadała zęby 270 mężczyzn i 280 kobiet pochowanych na cmentarzysku z X-XIII w. w Cedyni (województwo zachodniopomorskie, powiat gryfiński). Ich analiza pozwala stwierdzić, czy w dzieciństwie, kiedy rosły zęby, nastąpiło zakłócenie rozwoju i kiedy do niego doszło.

Zakłócenie rozwoju objawia się hypoplazją szkliwa – czyli obszarami miejscowego niedorozwoju szkliwa zębów. U dzieci do tych zakłoceń dochodzi często w wyniku tzw. weaning stress – oznaczającego moment zmiany żywieniowej, gdy karmienie piersią zostaje zastąpione produktami spożywczymi. Uważa się, że jest to moment krytyczny dla rozwoju dziecka. Nie dostaje już ono czynników odpornościowych w mleku matki i jest wystawione na zanieczyszczenia produktów wprowadzanych do diety.

Badania dr Krenz-Niedbały są pionierskie. Nie ma innych badań z polskich terenów, do których można by wprost porównać osiągnięte rezultaty. Nie jest też jasne dlaczego chłopcy z Cedyni byli dłużej karmieni piersią. – Niektóre prace wskazują na preferencyjne traktowanie synów, zwłaszcza w odniesieniu do rodzin królewskich, książęcych, czy szlacheckich, z uwagi na sposób dziedziczenia tytułów, czy własności. Natomiast inne prace historyków podkreślają szczególną radość rodziców z narodzenia córki, co związane było z otrzymywaniem darów małżeńskich od zięciów – mówi dr Krenz-Niedbała.

Więcej w Nauka w Polsce