Długa podróż do Ameryki

Około 40 tysięcy lat temu grupy ludzi z Azji zaczęły przedzierać się przez Syberię na wielką trawiastą równinę – Beringię. Myśliwi nie mieli tutaj kłopotów ze zdobyciem jedzenia. Żyły na niej bizony, mamuty, karibu, woły piżmowe, nosorożce włochate, konie i owce.

Ludzie żyli w Beringii aż 20 tysięcy lat. Nie mogli iść dalej na wschód gdyż drogę blokowały im dwa wielkie lodowce. Jednak jakieś 15 tysięcy lat temu klimat zaczął się zmieniać. Topniejące lodowce cofnęły się i otworzyła się droga na nieznany wielki ląd. Jakieś 1000-5000 ludzi wyruszyło na wschód. Ameryka została odkryta po raz pierwszy.

Kilka tysięcy lat później podnoszące się wody oceanów zalały Beringię. Obecnie w tym miejscu znajduje się Cieśnina Beringa oddzielająca Alaskę od Syberii.

Powyższa teoria, która zaprezentowali właśnie w PLoS ONE naukowcy z University of Floryda pozwala wytłumaczyć dlaczego badania jednych sekwencji genetycznych wskazywały, że Amerykę odkryto 30 000 lat temu, a innych że kilkanaście tysięcy lat temu.

Teoria na pewno spotka się jednak z dość silnym sprzeciwem wielu naukowców, a zwłaszcza zwolenników koncepcji, że Amerykę zasiedlono już co najmniej 30 tysięcy lat temu. Główną jej słabością jest brak dowodów archeologicznych potwierdzających, że ludzie rzeczywiście przez 20 tysięcy lat żyli w Beringii.

Jednak brak dowodów nie jest niczym dziwnym. Większość Beringii jest teraz pod wodą. Reszta jej terenów to współczesne wybrzeża Alaski i Syberii, czyli tereny niezbyt miłe dla badań archeologicznych. W dodatku znalezienie śladów po niewielkich grupach prehistorycznych myśliwych nie jest takie łatwe.

Na podstawie Yahoo/LiveScience.