Hobbit cierpiał na chorobę genetyczną?

Kolejny głos w naukowej debacie wokół Homo floresiensis pojawił się właśnie w „Science„. Międzynarodowy zespół ekspertów opublikował artykuł o mutacji genu kodującego perycentrynę – białko, które ma kluczowe znaczenie podczas wzrostu organizmu. Ludzie ze zmutowanym genem osiągają zaledwie metr wzrostu i mają mózg tak mały jak u trzyletniego dziecka, ale ich inteligencja jest prawie na normalnym poziomie. Mutacja wywołuje też drobne anomalie w budowie kości i zębów.

Naukowcy podkreślają, że charakterystyka osób ze zmutowanym genem pasuje do opisu mających 18 tys. lat szczątków małych ludzi odkrytych na indonezyjskiej wyspie Flores kilka lat temu. Odkrywcy uznali je za nieznany dotąd wymarły gatunek człowieka i nazwali Homo floresiensis. Jednak część świata nauki jest przekonana, że to skarłowaciali przedstawiciele naszego gatunku.

Autorzy artykułu w „Science” uważają, że mali mieszkańcy Flores cierpieli właśnie na mutację genu kodującego perycentrynę. Podkreślają, że taka mutacja mogła łatwo stać się powszechna w małej wyspiarskiej społeczności. Ich argumenty nie przekonały jednak naukowców zgadzających się z tezą, że hobbity, to nieznany gatunek ludzi.

Autorzy artykułu mają nadzieję, że niedługo uda się pozyskać materiał genetyczny Homo floresiensis i sprawdzić, czy rzeczywiście był cierpiącym na chorobę genetyczną Homo sapiens.

Na podstawie National Geographic.

Poprzednie wpisy o Homo floresiensis.