Miasta zatopione w kirgiskim jeziorze

Pozostałości dużych osad zamieszkanych 2500 lat temu przez zaawansowaną społeczność odkryli kirgiscy i rosyjscy naukowcy na dnie jeziora Issyk-kul.

Zdaniem odkrywców twórcy tych osad dorównywali cywilizacji hellenistycznej.* Zdaniem archeologów odkryte ruiny swoim znaczeniem nie ustępują kulturze północnych wybrzeży Morza Czarnego i śródziemnomorskich wybrzeży Egiptu. Największe odkryte zatopione miasto ma co najmniej kilka kilometrów kwadratowych powierzchni. Nurkowie natknęli się też na uszkodzone przez fale scytyjskie kurhany. Wszędzie leżały metalowe narzędzia i broń, np. topory, groty strzał, sztylety, lustra, czy też rewelacyjnie wykonany rytualny kocioł z brązu.

Rejon jeziora Issyk-kul jest bogaty w pamiątki przeszłości. Wzdłuż jego brzegu ciągnął się Jedwabny Szlak. Przechodziły też tamtędy liczne ludy koczownicze. Archeolodzy natrafili w pobliżu jeziora na ślady wielu religii: zoroastryzmu, buddyzmu, judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Gdzieś niedaleko jeziora było niegdyś wielkie miasto Chihu – stolica państwa założonego przez koczowniczy lud Wusung, o którym wspominają często chińskie kroniki.

W ciągu wieków trzęsienia ziemi oraz spływające z gór fale powodziowe doprowadziły do zatopienia wielu budowli i osad.

Kirgistan widziany z kosmosu. Niebieska plama na północnym-wschodzie to jezioro Issyk-kul

Na podstawie RIA Novosti