Broń biologiczna sprzed 3300 lat

Barany i osły roznoszące zabójczą zarazę były używane ponad 3300 lat temu podczas wojny Hetytów z mieszkańcami ziem zwanych Arzawa – uważa biolog molekularny z Kanady Siro Trevisanato. Jego zdaniem to najstarszy udokumentowany przypadek użycia broni biologicznej.

Zwierzęta przenosiły pałeczki bakterii Francisella tularensis, które wywołują bardzo zaraźliwą tularemię. W XIV w. p.n.e. pustoszyła ona znaczne tereny Bliskiego Wschodu. Szczególnie mocno ucierpiało zajmujące znaczną część Anatolii królestwo Hetytów. Wśród ofiar epidemii znalazło się nawet dwóch hetyckich królów.

Mieszkańcy wolnej od zarazy Arzawy (leżała w zachodniej części Anatolii) postanowili wykorzystać słabość sąsiada i w 1320 r. p.n.e. zaatakowali. Wtedy Hetyci uciekli się do broni biologicznej. Świadczą o tym teksty z hetyckich tabliczek. W jednej z nich jest mowa o wysłaniu na drogi barana i towarzyszącej mu kobiety. „A kraj, do którego trafią, niech przejmie tę złowrogą zarazę” – głosi tabliczka.

Zdaniem Trevisanato broń okazała się najwyraźniej skuteczna, gdyż Hetyci w dwa lata pokonali Arzawę, mimo że jej mieszkańcy zorientowali się w podstępie i sami zaczęli podsyłać Hetytom zarażone zwierzęta.

Na podstawie Discovery News.