Potop i rolnictwo w Europie

Rolnictwo rozprzestrzeniło się w Europie, dzięki wielkiemu potopowi w rejonie Morza Czarnego – przekonuje w „Quaternary Science Reviews” zespół naukowców kierowany przez prof. Chrisa S.M Turneya z University of Exeter.

O wielkiej powodzi w wyniku, której wody Morza Śródziemnego miały wedrzeć się do będącego wówczas jeziorem Morza Czarnego mówi się od wielu lat. Według Turneya i jego współpracowników powódź miała miejsce trochę ponad 8000 lat temu, gdy dość szybko roztopiła się ogromna północnoamerykańska czapa lodowa zwana Laurentide.

Zdaniem naukowców poziom oceanów podniósł się o maksymalnie 1,4 m. W ciągu 34 lat woda miała zalać 73 tysiące kilometrów kwadratowych ziemi u wybrzeży Morza Śródziemnego i Czarnego. Uczeni szacują, że 145 tysięcy ludzi musiało uciekać. Rolnicy, którzy w Europie żyli wówczas tylko u południowo-wschodnich krańców kontynentu, pomaszerowali na północ i zachód niosąc ze sobą umiejętność uprawy roślin i hodowli zwierząt.

Turney twierdzi, że to właśnie to zdarzenie może być źródłem opowieści o wielkim potopie znanym nam z Biblii i sumeryjskiego eposu o Gilgameszu. Mam wątpliwości. Opowieść biblijna najpewniej została zaczerpnięta właśnie z eposu o Gilgameszu. Jego twórcami są Sumerowie, którzy żyli w południowym Iraku u ujścia Eufratu i Tygrysu. Ciągłe powodzie były dla nich wielkim utrapieniem. Wody rzek rozmywały nie tylko zrobione z gliny domy, ale także tamy i wały całkowicie niszcząc pola uprawne. Nic więc dziwnego, że starożytni Sumerowie właśnie powódź uznali za najstraszliwszą karę jaką mogą zesłać na nich bogowie.

Nie przekonuje mnie też teza, że trwające 34 lata podnoszenie sie wód spowodowało nagłe rozprzestrzenienie się rolnictwa w Europie. Turney i jego koledzy nie przedstawili żadnych dowodów, a wątpliwości trochę jest. Przede wszystkim wydaje mi się, że było to na tyle powolne zalewanie, że raczej nie wywołało panicznego exodusu. Trzeba też pamiętać, że w tym okresie rolnictwo rozprzestrzeniało się z Bliskiego Wschodu na wszystkie sąsiednie tereny i w Europie nie przebiegało to jakoś wyraźnie szybciej („urolnienie” całego kontynentu trwało ponad 2000 lat). Turney twierdząc o archeologicznych dowodach wskazujących na nagłe rozprzestrzenienie się rolnictwa, nie zauważa, że jest to nagłość właśnie archeologiczna, a więc mierzona w tym wypadku w setkach lat.

Skorzystałem z tekstu w Eurek Alert