Polinezyjczycy wyprzedzili Kolumba

A jednak to zrobili. Polinezyjczycy, którzy na swoich niepozornych łodziach dotarli do najbardziej odległych wysp Oceanii, dotarli też do Ameryki. Już od dawna podejrzewano, że tego dokonali, ale brakowało mocnych dowodów.

Dowodu takiego dostarczyła właśnie niepozorna kość kury znaleziona przez nowozelandzkich i chilijskich naukowców w El Arenal w prowincji Arauco w Chile. Badania radiowęglowe wykazały, że kura, do której należała kość, żyła gdzieś między 1321 a 1407 rokiem, a badania genetyczne, że jej DNA jest prawie identyczne z DNA polinezyjskich kur.

Informacje te mają ogromne znaczenie. Indianie kur nie hodowali, gdyż zostały udomowione w Indiach tysiące lat po odcięciu Ameryki od Azji. Ptaki te podbiły Nowy Świat dopiero, gdy pięć wieków temu do Ameryki dotarli Europejczycy. Co prawda hiszpański konkwistador Francisco Pizarro, który rzucił na kolana imperium Inków, widział w 1532 roku Inków używających kur podczas jakiejś ceremonii religijnej, ale naukowcy uznali, że zapewne Indianie dość szybko docenili korzyści płynące z posiadania tych ptaków.

Podstawą morskich sukcesów Polinezyjczyków były doskonałe katamarany. Na rysunku Johna Webbera, który przypłynął na Hawaje w 1778 roku z wyprawą Jamesa Cooka, widać tamtejszych kapłanów płynących taką dwukadłubową łodzią

Teraz wiemy, że jakieś kury biegały po Ameryce Południowej jeszcze przed przybyciem Krzysztofa Kolumba w 1492 roku i że dotarły tam z Polinezji. Nie wiemy jednak kiedy pokonały Pacyfik. Prawdę powiedziawszy nie mamy też dowodu na to, że dokonały tego na polinezyjskiej łodzi. Jednak trudno opowiadać się za inną możliwością. Nie wiemy nic pewnego o tym, by mieszkańcy Ameryki podejmowali się dalekich morskich rejsów. Co innego Polinezyjczycy. Trapieni brakiem ziemi często musieli szukać nowego lądu dla rozrastających się społeczności. Na łodzie wsiadały całe rodziny z dobytkiem i zwierzętami domowymi i płynęły wiele dni w poszukiwaniu wolnego lądu. Około 1200 roku pewna grupka śmiałków pokonała ponad 2000 kilometrów wody, by wylądować na malutkiej Wyspie Wielkanocnej. Sto lat później osadnicy z Tahiti przepłynęli 4000 kilometrów i osiedlili się na Hawajach. Nie ma więc powodu, by nie zakładać, że jakaś inna grupa dzielnych Polinezyjczyków dotarła do Ameryki z kurami na łodziach.

Być może miejscem lądowania były właśnie wybrzeża Chile. Naukowcy podkreślają, że w języku mieszkających w Arauco Indian Mapucho jest wiele słów podobnych do polinezyjskich, a maczugi tego ludu bardzo przypominają charakterystyczną formę tej broni używaną w Oceanii.

Artykuł o badaniach kości znalezionej w El Arenal ukazał się w Proceedings of the National Academy of Sciences. Skorzystałem też z artykułów w The Independent i National Geographic.

Tekst powstał w czerwcu 2007 r.