Guma do żucia sprzed 5000 lat

Mamy kolejny dowód na to, że żucie gumy nie jest tak współczesnym wynalazkiem, jak mogłoby się wydawać. 23-letnia studentka archeologii z Wielkiej Brytanii znalazła w Finlandii grudkę dziegciu z kory brzozowej sprzed 5000 lat z widocznymi śladami po ludzkich zębach. Archeolodzy kierujący wykopaliskami, w których uczestniczy studentka, nie mają wątpliwości, że jest to neolityczna guma do żucia.

Dziegieć z kory brzozowej ma właściwości antyseptyczne i nasi przodkowie żuli jego grudki np. w przypadku choroby dziąseł. Wydaje się jednak, że największymi fanami grudek – tak samo jak współczesnej gumy – były dzieci. Przeprowadzone kilka lat temu badania odcisków zębów na grudkach sprzed 5-10 tysięcy lat wykazały, że to właśnie one najczęściej je żuły.

W średniowieczu dziegciu z kory brzozowej używano przy zapaleniu gardła, a nasączonymi nim lnianymi strojami leczono choroby skóry. Dziegieć służył też do sklejania rozbitych garnków, naprawiania strzał i wielu innych rzeczy.

Na podstawie informacji prasowej University of Derby (zdjęcia studentki i neolitycznej gumy). Króciutki raport z przeprowadzonych w latach 90. badań prehistorycznej gumy do żucia znajdziecie na stronach University of Bradford. Więcej o dziegciu i jego zastosowaniach dowiecie się z artykułu o dziegciarstwie na Łemkowszczyźnie.