Homo habilis nie był naszym przodkiem

Przedstawicielki najsłynniejszego rodu paleoantropologów na świecie Meave i Louise Leakey wyrzuciły wraz ze swoimi współpracownikami Homo habilis (człowieka zręcznego) z listy naszych przodków. Wszystko przez znaleziony w 2000 r. w Turkana w Kenii fragment szczęki, który, jak wykazały badania, ma ledwie 1,44 mln lat. Dotąd naukowcy sądzili, że Homo habilis już wówczas nie żył, a jedynym Homo był jego następca i nasz poprzednik Homo erectus (człowiek wyprostowany).

Smutny, bo wydało się, że nie jest naszym przodkiem
Autor: Lillyundfreya. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5

Znaleziona w Kenii szczęka pokazała jednak, że Homo erectus i jego domniemany przodek Homo habilis, żyli bardzo długo obok siebie, a więc musieli zasiedlać inne nisze ekologiczne (tak jak teraz szympansy i goryle). Zdaniem naukowców nowe odkrycie wskazuje, że Homo habilis nie był przodkiem Homo erectusa, a oba gatunki praludzi zapewne pochodziły od wspólnego przodka, który żył 2-3 mln lat temu, czyli w okresie, o którym mamy nikłą wiedzę.

W opublikowanym właśnie w „Nature” artykule panie Leakey wraz ze współpracownikami opisały również znalezioną w tym samym czasie i miejscu czaszkę Homo erectusa. Ma ona 1,55 mln lat i jest najmniejszą znaną czaszką tego gatunku. Co więcej, różnica między nią a innymi czaszkami Homo erectusa jest duża. Zdaniem paleoantropologów, to dowód na bardzo wyraźny dymorfizm płciowy występujący choćby u goryli, ale nie u szympansów czy ludzi, których samice dużo mniej ustępują samcom rozmiarami. Występowanie wyraźnego dymorfizmu u Homo erectusa świadczy, że był on mniej ludzki niż dotąd sądziliśmy.

Więcej o tych odkryciach przeczytacie w Gazecie Wyborczej i National Geographic. Ja natomiast poniżej przedstawię Wam pokrótce rodzinę Leakeyów i jej dotychczasowe sukcesy.

 Louis Leakey bada czaszkę Paranthropusa boisei znalezioną w Olduvai przez jego żonę. Z lewej strony leży czaszka szympansa

Twórcą paleoantropologicznego rodu Leakeyów był nieżyjący od 35 lat Louis, biały Kenijczyk urodzony w rodzinie brytyjskich misjonarzy. Był jednym z pierwszych naukowców, którzy uważali, że ludzie pojawili się w Afryce. Przez wiele lat szukał na to dowodów i w końcu w 1959 roku jego żona Mary natknęła się podczas spaceru z psami w wąwozie Olduvai w Tanzanii na wystającą czaszkę Zinjanthropusa (obecnie zwanego Paranthropus boisei), która miała 1,8 mln lat. Ponad 15 lat później zespół pod kierunkiem Mary Leakey odkrył w Laetoli (też w Tanzanii) ślady stóp, które 3,5 mln lat temu zostawiły australopiteki (patrz film niżej).

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=w1Lu4VggDH0]

Naukowego bakcyla Leakeyowie przekazali swoim synom. Największą sławę zyskał Richard, którego zespół w 1984 r. odnalazł chłopca z Turkana – prawie kompletny szkielet około dziesięcioletniego Homo erectusa sprzed mniej więcej 1,5 mln lat. Niemałe naukowe osiągnięcie ma też na koncie jego brat Jonathan, który w 1960 roku odkrył w Olduvai pierwsze szczątki Homo habilis (sprzed 1,75 mln lat). W badaniach paleoantropologicznych (np. w Laetoli) brał też udział trzeci syn Leakeyów – Philip, który jednak zajął się polityką i przez ponad 10 lat zasiadał w kenijskim parlamencie. Syn Louisa z pierwszego małżeństwa – Colin – jest botanikiem. Meave Leakey to żona Richarda, a Louise jest ich córką. Mary Leakey zmarła w 1996 roku.

Warto też wspomnieć o Aniołkach Leakeya. Są to trzy bardzo znane badaczki naczelnych, które zaczynały swoje badania pod opieką Louisa Leakeya: Jane Goodall, Dian Fossey i Birute Galdikas. Goodall od 40 lat bada szympansy w Gombe w Tanzanii, a jej najgłośniejszym osiągnięciem było odkrycie, że posługują się narzędziami. Fossey badała górskie goryle w Rwandzie. W 1985 roku została zamordowana w swoim centrum badawczym. Do teraz nie ustalono zabójcy. Przeważa opinia, że za mordem stali ludzie, którym przeszkadzała w turystycznym wykorzystaniu rozsławionych przez siebie goryli. Birute Galdikas badała orangutany na indonezyjskiej wyspie Borneo. Jest obecnie uznawana za ich największą znawczynię.