Wkrótce zobaczymy grobowiec azteckiego króla?

W listopadzie pisałem o odkryciu w centrum Meksyku gigantycznej kamiennej płyty z wizerunkiem bogini ziemi Tlaltecuhtli i z aztecką datą odpowiadającą 1502 r. w naszym kalendarzu. W tym roku zmarł król Azteków Ahuizotl i dlatego archeolodzy podejrzewają, że pod płytą jest jego grób. Badania prowadzone w ostatnich miesiącach wskazują, że najpewniej mają rację i wreszcie dowiemy się jak Aztecy chowali swoich władców. Dotychczas bowiem nie odkryto ani jednego królewskiego grobowca.

Meksykańscy archeolodzy wykryli za pomocą georadaru podziemne komory, które znajdują się dokładnie pod obeliskiem. Odkryli też konstrukcję, która może być wejściem do grobowca. Leży ona około 4,5 metra pod ziemią. Niestety wykopaliska są bardzo trudne. Robotnicy muszą walczyć z wodą oraz kamieniami i błotem, które blokują drogę do podziemnych pomieszczeń. Archeolodzy oceniają, że wejdą do nich najwcześniej tej jesieni.

Nie wiadomo, co może się kryć w grobowcu azteckiego władcy. Badania georadarem wykazały, że pod ziemią są najpewniej cztery pomieszczenia. Woda, która sprawia wiele problemów i musi być cały czas wypompowywana, może okazać się wielkim dobrodziejstwem. Bardzo możliwe, że dzięki zalaniu grobowca zachowało się drewno i kość, bo woda odcięła dostęp tlenu, co zapobiegło ich zgniciu.

Na podstawie Yahoo/AP.

Ilustracja: Portret Ahuizotla w Codex Mendoza.