Zaczęliśmy chodzić na dwóch nogach, by oszczędzać energię

Spacery pięciu szympansów i czterech ludzi po ruchomej bieżni wskazały amerykańskim naukowcom powód, dla którego nasi przodkowie postanowili wyprostować się i chodzić na dwóch nogach.

Podczas nadzorowanych przez aparaturę pomiarową przechadzek okazało się, że ludzie zużywają zaledwie jedną czwartą energii potrzebnej spacerującym na czterech kończynach szympansom (naukowcy uwzględnili przy obliczeniach różnice w rozmiarach człowieka i szympansa). Co ciekawe zużycie energii u szympansów w zasadzie nie zmieniało się, gdy szły tylko na nogach (zdjęcie). Jest to spowodowane tym że nasi najbliżsi krewniacy chodzą na nogach dość nieporadnie, gdyż ich budowa nie jest dostosowana do takiego sposobu poruszania się. Wyjątkiem był jeden szympans, który – podobnie jak ludzie – stawiał dłuższe kroki. U niego zużycie energii zmalało.

Bardziej energooszczędny chód daje dużą przewagę, gdyż pozwala pokonać dłuższe dystanse w poszukiwaniu żywności i wody. Już od kilkudziesięciu lat niektórzy naukowcy twierdzą, że to oszczędność energii skłoniła nas do chodzenia na dwóch kończynach. Nie mieli jednak na to zbyt wielu dowodów.

Badania wykazały też, że szympansy szybko uczą się do czego służy przycisk stop w ruchomej bieżni ;).

Na podstawie Yahoo/Reuters. Wyniki badań naukowcy opublikowali w Proceedings of the National Academy of Sciences. Przy okazji polecam mój tekst o tym, że mogliśmy stanąć na dwóch nogach jeszcze na drzewach.

Tags: