Lascaux nad Nilem

W 1962 Philip Smith natknął się niedaleko miejscowości Qurta, 640 kilometrów na południe od Kairu, na wyryte w skałach rysunki zwierząt, które bardzo przypominały dzieła znane z francuskiej jaskini Lascaux albo z hiszpańskiej Altamiry. Kanadyjski naukowiec i jego współpracownicy uznali, że musiały one powstać w paleolicie (2,5 mln lat – 10 tys. lat). Jednak inni specjaliści stwierdzili że to niemożliwe, by tej klasy dzieła powstały tak wcześnie poza Europą, gdzie pod koniec paleolitu narodziła się sztuka. Smith musiał uznać ich argumenty. Teraz okazało się, że to on miał rację.

Międzynarodowa grupa archeologów, której pracami kieruje Belg Dirk Huyge, badała zapomniane już ryty w marcu tego roku i ustaliła, że mają około 15 tysięcy lat. Tym razem już nikt nie protestuje. W ciągu ostatnich 40 lat znaleziono bowiem wiele przykładów paleolitycznej sztuki spoza Europy, która straciła zaszczytny tytuł miejsca narodzin sztuki.

Większość ze 160 znalezionych dotąd w Qurta rysunków przedstawia dzikie byki. Największa figura ma około 1,8 metra długości. Naukowcy są zachwyceni znaleziskiem: – Nazywanie tego miejsca „Lascaux nad Nilem” wcale nie jest przesadą – przekonuje Huyge. – Czegoś takiego nie ma nigdzie w Egipcie. Rysunki przesuwają egipską sztukę, religię i kulturę do dużo wcześniejszych czasów – dodaje jego kolega Slima Ikram z American University w Kairze.

Na razie naukowcy szacują wiek rytów w oparciu o przedstawiony na nich wymarły już gatunek dzikiego bydła i wstępne analizy patyny i erozji. Liczą jednak, że znajdą w rytach pozostałości porostów, które będzie można datować w pewniejszy sposób. Będą też próbowali datować metodą szeregu uranowego tzw. szkliwo pustynne (zwane też lakierem bądź glazurą). Takie szkliwo to cieniutka warstwa składająca się głównie z tlenków oraz wodorotlenków żelaza i magnezu, pierwiastków śladowych a także mikroskopijnych cząstek materii organicznej, którą wiatr osadza na pustynnych skałach.

Choć rysunki znad Nilu bardzo przypominają dzieła prehistoryczych mieszkańców Francji i Hiszpanii to naukowcy są dalecy od twierdzenia, że malunki z Altamiry czy Lascaux są dziełem Egipcjan, bądź też, że jacyś Europejczycy przywędrowali nad Nil. – Ryty są tak podobne, bo są odbiciem podobnej mentalności, podobnego poziomu rozwoju – tłumaczy Huyge. Belgijski naukowiec jest przekonany, że w Egipcie są jeszcze starsze rysunki.

Na podstawie National Geographic.