Zagłada dinozaurów jednak pomogła ssakom?

Niedawno genetyczne badania wykazały, że zagłada dinozaurów nie miała większego wpływu na rozwój ssaków, gdyż przodkowie wielu ich rodzajów żyli już w czasach dinozaurów, a intensywny rozwój ssaków zaczął się jakieś 10-15 milionów lat po zagładzie wielkich gadów. W najnowszym „Nature” zespół paleontologów pod wodzą Johna Wible’a z Carnegie Museum of Natural History w Pittsburgu podważa wnioski płynące z tych badań.

Wible przeanalizował wraz z kolegami nieliczne szczątki ssaków, które żyły w czasach dinozaurów. Okazało się, że nie są one przodkami ssaków łożyskowych żyjących po zagładzie (m.in. ludzi, koni, wielorybów, łącznie ponad 90 proc. gatunków ssaków). Zdaniem naukowców zniknięcie dinozaurów, uwolniło wiele nisz, które zapełniły nowe rodzaje ssaków, głównie łożyskowców.

Do przeprowadzenia analiz skłoniły Wible’a i jego kolegów badania dobrze zachowanych szczątków podobnego do ryjówki łożyskowca, które odkryto w 1997 roku na pustyni Gobi w Mongolii. Żył on 75-71 milionów lat temu, gdy na ziemi królowały jeszcze dinozaury. W 2003 roku Wible uznał zwierzaka za nowy gatunek i nazwał Maelestes gobiensis. Badania wykazały, że Maelsetes nie jest przodkiem żadnego obecnie żyjącego ssaka i prezentuje jakąś wymarłą boczną linię. – Wszystko co znajdujemy w epoce dinozaurów, to wymarłe gałęzie. Nie dają one początku żadnemu współczesnemu rodzajowi – mówi Wible. Naukowiec nie wyklucza jednak, że może kiedyś uda się znaleźć żyjącego w czasach dinozaurów przodka współczesnych łożyskowców.

Na podstawie National Geographic.