Rzym odrodzony

Antyczny Rzym został odbudowany w wirtualnym świecie. Specjaliści z kilku krajów pokazali efekty trwających 10 lat prac nad stworzeniem trójwymiarowej animacji tej wspaniałej metropolii. Na wzór wybrali miasto z 320 roku, gdy mieszkało w nim aż milion ludzi. Kosztem 2 milionów dolarów powstały animacje 10 tysięcy budynków, z czego 30 najważniejszych można obejrzec od środka. Trzy filmiki przedstawiające wirtualny Rzym możecie obejrzeć na stronach Newsweeka. Na gazeta.pl jest zaś galeria zdjęć.

Mnie osobiście animacja ta nie zwaliła z nóg. Może dlatego, że znam wiele rysunkowych rekonstrukcji rzymskich budowli, które jak na razie są dużo lepsze. Przedstawione animacje wykonane są na poziomie gier komputerowych sprzed co najmniej pięciu lat (choćby Rome Total War) i są dość sztuczne. W dodatku twórcy skupili się jedynie na budynkach, zaniedbując zieleń i ulice, co w połączeniu z brakiem ludzi bardzo wzmacnia wrażenie sztuczności.

Jednak celem projektu „Rzym odrodzony” nie było (przynajmniej na razie) stworzenie obrazu zachwycającego zwykłych śmiertelników pięknem i realizmem, ale zapewnienie naukowcom nowego instrumentu do badania Rzymu i jego architektury. Twórcy animacji dbali więc przede wszystkim o dokładne odtworzenie najmniejszych detali budowli, a nie o wizualne wrażenia. Pierwsze efekty naukowego wykorzystania animacji już są. Do trójwymiarowej rekonstrukcji Koloseum naukowcy zapędzili wirtualnych ludzi, by sprawdzić podejrzenia, że pewien korytarz w środku budowli był wąskim gardłem, które mogło znacznie spowalniać ruch widzów. Eksperyment potwierdził przypuszczenia naukowców.

Teraz twórcy „odrodzonego Rzymu” chcą przygotować animację dla wirtualnych turystów, by każdy mógł za pośrednictwem internetu pospacerować po Rzymie, samemu wybierając trasę. Jeśli jednak już teraz przyszła Wam ochota na wirtualną wizytę w Rzymie, to mogę polecić zdjęcia makiety zrobionej przez architekta Paula Bigota w pierwszej połowie XX wieku.

Rzym, Pole Marsowe około 300 roku n.e.

Zdjęcie powyżej przedstawia fragment innej wielkiej makiety Rzymu, którą w latach 1935-1971 zrobił włoski archeolog Italo Gismondi. Półokrągła budowla na pierwszym planie to odeon Domicjana, przed którym, na samym dole zdjęcia, widać fragment stadionu Domicjana. Podobna do odeonu, ale większa budowla w centrum to teatr Pompejusza. Na lewo od niego widać portyk Pompejusza. Kolejny duży teatr przy Tybrze to teatr Marcellusa, a z lewej strony zdjęcia widać mniejszy teatr Balbusa. Przestrzeń między nim a teatrem Marcelllusa zajmuje portyk Oktawii. Za portykiem, tuż przy teatrze, widać skromne świątynie Apollina Sosianusa i Bellony. Możecie też zajrzeć na zdjęcie prawie całej makiety. Jeśli zaś chcecie obejrzeć ją na żywo, to musicie pojechać do Rzymu.