Pierwsze drzewo

Długi nagi pień, z którego końca wyrastały ku górze gałązki – tak wyglądało Eospermatopteris najstarsze znane nam drzewo, które rosło 385 milionów lat temu. Co prawda na jego skamieniałości natrafiono już w latach 70. XIX wieku w Gilboa (stan Nowy Jork, USA), ale były to tylko pnie drzew i naukowcy nie znali jego korony, ani nie potrafili oszacować jego wysokości.

Teraz naukowcy mieli więcej szczęścia i oprócz kolejnego pnia znależli w Gilboa również koronę. Okazało się, że znają ją całkiem dobrze. Jej skamieniałości znajdowano już np. w Wenezueli, Belgii i Chinach. Specjaliści byli jednak przekonani, że to samodzielna roślina (nazwali ją Wattieza). Nowe odkrycie pozwoliło wykazać, że Wattieza nie rosła wprost z ziemi, jak dotąd sądzono, ale na szczycie długiego pnia, który osiągał co najmniej 8 metrów wysokości.
Koronę Eospermatopteris tworzą rozszczepiające się gałązki, w których zachodziła fotosynteza. Drzewo nie miało liści i było dość słabo ukorzenione. Wydaje się, że rosło na terenach podmokłych.

Zapewne właśnie Eospermatopteris odpowiada w dużym stopniu za rozwój lądowego życia na Ziemi. Drzewa podczas fotosyntezy pochłaniały dwutlenek węgla i wydalały do atmosfery tlen. Bardzo możliwe, że w ten sposób utorowały pierwszym kręgowcom drogę na ląd (ok. 375 mln lat temu). Pochłanianie dwutlenku węgla ochłodziło też klimat naszej planety. Eospermatopteris uzyźniały również glebę zrzucając swoje gałązki, a także umierając. Ułatwiało to powstanie kolejnych roślin i zapewniało przytulniejsze warunki życia mniejszym zwierzakom (m.in. owadom i pajęczakom).

Wygląd Eospermatopteris naukowcy z USA i Wielkiej Brytanii opisali w Nature. Więcej przeczytać możecie m.in. w artykule redakcyjnym Nature albo w National Geographic. Polecam też galerię zdjęć z Gilboa. Na fotografiach m.in. pniaki sprzed 385 milionów lat i dotychczasowe błędne rekonstrukcje Eospermatopteris. Dodany do notki rysunek drzewa uprowadziłem z Nature. Jego autorem jest Frank Mannolini z New York State Museum.