Popioły z Santorini zniszczyły egipskie osady

Archeolodzy badający egipski fort Tharo w północno-zachodniej części półwyspu Synaj odsłonili domy i grobowce przysypane popiołem oraz kawałkami pumeksu. Znaleźli też kawałki zastygłej lawy pochodzące z około XVI wieku p.n.e. Znalezisko wspiera antyczne relacje o zniszczeniu w czasach XV dynastii (ok. 1650-1550 p.n.e.) wielu egipskich i palestyńskich osad w wyniku potężnej erupcji wulkanu.

Zdaniem Zahi Hawassa, sekretarza generalnego egipskiej Najwyższej Rady Starożytności lawa i popiół są pozostałością po eksplozji wulkanu na wyspie Santorini, która leży około 1100 kilometrów na północny-zachód od Tharo. Popiół najpewniej przyniósł wiatr. Kawałki lawy mogły dotrzeć dzięki potężnej fali tsunami, która powstała podczas eksplozji. Niektórzy eksperci uznają to jednak za mało możliwe i sugerują, że dotarły trochę później, dryfując po Morzu Śródziemnym.

Na podstawie National Geographic

Czerwone kreski pokazują którędy tsunami
mogło dotrzeć do wybrzeży Egiptu