Roztocza opowiadają dzieje Inków

Skamieniałe roztocza z grupy Oribatida znalezione w osadach andyjskiego jeziora Maracocha stworzyły całkiem dobrą kronikę dziejów ludzi, którzy żyli w jego pobliżu.

Roztocza te żywiły się odchodami lam – najważniejszych zwierząt hodowlanych w prekolumbijskim Peru. Gdy ludziom wiodło się dobrze i było ich wielu, to na okolicznych pastwiskach było dużo lam. Zwiększała się wówczas ilość karmy dla roztoczy, dzięki czemu ich też było więcej. Jednak gdy ubywało lam, to roztoczom zaczynało brakować jedzenia i ich populacja zmniejszała się.

Lama podziwiająca Machu Picchu
Autor: Schuyler Shepherd. Zdjęcie na licencji Creative Commons Attribution ShareAlike 2.5

Zespół naukowców pod wodzą Aleksa Chepstowa-Lusty’ego z uniwersytetu w Montpellier we Francji ustalił, że zmiany w liczbie skamieniałych roztoczy w osadach z jeziora dokładnie pasują do wydarzeń w tym rejonie Ameryki (Macocha leży 50 kilometrów od stolicy Inków Cuzco). Roztoczy było wyraźnie mniej, gdy około 1100 roku poprzedzające Inków kultury Wari (Huari) i Tiwanaku (Tiahuanaco) chyliły się już ku upadkowi. Populacja roztoczy zaczęła się zwiększać, gdy wzrosło znaczenie państwa Inków (około 1400 roku). Im stawało się ono silniejsze, tym więcej było roztoczy. Jednak w 1525 roku, gdy w imperium Inków wybuchła wojna domowa, ich liczba zaczęła spadać. Zjawisko to nasiliło się w latach 30. i 40. XVI wieku, gdy w Inków, a także w lamy, uderzyły europejskie choroby, a do Peru dotarł Francisco Pizarro (1532). W osadach z początku XVII wieku roztoczy znów jest więcej, ale po 1719 ich populacja jeszcze raz się załamała. W tym roku Peru dotknęła wielka epidemia.

Ustalanie populacji roztoczy może okazać się bardzo przydatnym narzędziem dla naukowców badających prekolumbijskie dzieje Peru. Tamtejsze ludy nie znały bowiem pisma i tym samym nie zostawiły po sobie żadnych pisemnych relacji, co znacznie utrudnia poznanie ich historii.

Na podstawie Times Online. Zdjęcie skamieniałego roztocza