Amazonia: dzieło człowieka czy natury?

Pokryta ogromnym dziewiczym lasem kraina zamieszkana przez nieliczne grupy prymitywnych Indian. Taka wizja Amazonii przez wiele dekad dominowała w książkach, artykułach i filmach.

Że nie zawsze tak było zaczęto podejrzewać w latach 80. XX w., gdy amerykańska archeolog Anna Roosevelt odkryła na wyspie Marajó u ujścia Amazonki pozostałości prekolumbijskich osad, w których jej zdaniem żyło do stu tysięcy ludzi zajmujących się rolnictwem i rybołówstwem.

Nowe dowody na liczne osadnictwo w Amazonii pojawiały się w kolejnych latach. Na przykład w 2003 r. grupa naukowców opublikowała w „Science” wyniki badań w okolicy rzeki Rio Xingu, dopływu Amazonki. Odkryli resztki 19 wiosek połączonych szerokimi drogami, w których żyło łącznie od 2,5 tys. do 5 tys. ludzi. Badania wykazały, że korzystali oni z amazońskiej puszczy, nie niszcząc jej. Uprawiali bowiem dające owoce i orzechy drzewa, a także maniok (krzaczasta roślina z bulwami), a do takich upraw nie trzeba karczować lasu.

Odkrycia rozbudziły wyobraźnię wielu naukowców. Podczas gdy w latach 50. szacowano, że przed Kolumbem w Amazonii żyło do miliona ludzi, to teraz niektórzy mówią już o 10 milionach Indian. Pojawiły się nawet opinie, że amazońska dżungla jest w dużej mierze pozostałością prekolumbijskich sadów. Ten pogląd podchwycili chętnie współcześni farmerzy i drwale jako argument w sporze z ekologami, którzy bronią puszczę przed wyrębem.

Kubeł chłodnej* wody na entuzjastów zdziczałych sadów wylał właśnie Mark Bush z Florida Institute of Technology. Pobrał rdzenie z dziesięciu dawnych jezior w trzech rejonach Amazonii i przebadał ich zawartość, szukając pyłków kwiatowych i węgla drzewnego, które pozwalają ocenić, czy w ich pobliżu żyli ludzie. Badania wykazały, że choć przy niektórych jeziorach żyli nawet kilka tysięcy lat, to jeziora leżące 8-10 kilometrów dalej już ich nie przyciągnęły. Zdaniem Busha oznacza to, że prekolumbijscy osadnicy, nawet jeśli było ich kilka milionów, nigdy nie dotarli do znacznych obszarów Amazonii, tylko trzymali się wybranych rejonów i szlaków wodnych. Tym samym większość amazońskiej dżungli to najpewniej dziewicze tereny.

Więcej w EurekAlert!

*Woda w kuble stanie się zimna, gdy podobne wyniki przyniosą badania w innych rejonach.

Tags: