Anglicy i Irlandczycy pochodzą z Hiszpanii?

Pod względem genetycznym celtyccy Irlandczycy, Szkoci i Walijczycy nie różnią się od germańskich Anglików – twierdzi w książce „The Origins of the British: A Genetic Detective Story” genetyk Stephen Oppenheimer. Wszystko dlatego, że – jego zdaniem – większość mieszkańców Wysp Brytyjskich to potomkowie ludzi, którzy przybyli na te ziemie 15-7,5 tys. lat temu. Pochodzili oni głównie z dzisiejszej Hiszpanii i mówili językiem podobnym do baskijskiego. Wcześniejszych mieszkańców wysp wypędził lodowiec, który uwolnił te ziemie dopiero 16 tysięcy lat temu. (infografika)

Badania genetyczne przeprowadzone przez Oppenheimera wykazały, że późniejsi przybysze – Celtowie, Anglowie, Sasi, Wikingowie i Normanowie – choć zostawili po sobie ogromne dziedzictwo kulturowe, które całkowicie stłumiło język i kulturę pierwotnej ludności, to nie zostawili zbyt wielu potomków. Stanowią oni tylko 12 procent ludności w Irlandii, 20 procent w Walii, 30 procent w Szkocji i 33 procent we wschodniej i południowej Anglii.

Pogląd Oppenheimera kłóci się jednak z opublikowanymi kilka miesięcy temu badaniami, które wykazały, że ponad połowa mieszkańców Brytanii to potomkowie Anglów i Sasów. Do takich wniosków naukowcy z University College w Londynie doszli po porównaniu chromosomu Y mieszkańców Brytanii do chromosomu Y mieszkańców Norwegii i Fryzji, skąd mieli przybyć germańscy najeźdźcy. Oppenheimer podobieństwo chromosomów tłumaczy tym, że ludzie z Hiszpanii dotarli także do Fryzji i Norwegii.

Więcej na ten temat (m.in. o koncepcji, że język angielski powstał co najmniej kilkaset lat wcześniej) przeczytacie w The International Herald Tribune. Ja ze swej strony mogę tylko dodać, że wedle irlandzkiej mitologii przodkowie Irlandczyków (Milezjanie) przybyli właśnie z Hiszpanii. Jednak miało to mieć miejsce trochę ponad 3000 lat temu, a przybysze podporządkowali sobie żyjące na tej wyspie plemiona Firbolgów i Tuatha De Danann. Wszystkie te ludy tradycja uznaje za Celtów.