Pili mleko, opanowali Europę

Jeszcze siedem tysięcy lat temu większość dorosłych Europejczyków po wypiciu mleka miałaby wzdęcia, kurcze żołądka, a nawet biegunkę. Wszystko przez to, że nie tolerowali laktozy (cukru mlekowego), który trawiły wówczas prawie wyłącznie dzieci.

Niektórzy jednak byli mutantami* i ich organizmy cały czas potrafiły produkować enzym trawiący laktozę. Dla łowców epoki kamiennej była to mało przydatna cecha. Wszystko się zmieniło, gdy ludzie udomowili zwierzęta dające mleko. Mutanci mający krowy, kozy lub owce, mieli stały dostęp do pełnego cennych substancji białego płynu. Dzięki temu ich dieta była bogatsza i dużo lepiej znosili okresy, gdy było mniej żywności. Żyli dłużej, a ich dzieci rozwijały się lepiej i częściej dożywały dorosłości. W efekcie ich potomkowie z czasem zdominowali Europę. W krajach skandynawskich, Irlandii, Brytanii i Holandii stanowią oni obecnie co najmniej 90-95 proc ludności. W Polsce 75-80 proc. Dużo gorzej mają mieszkańcy wschodniej Azji, rodowici Amerykanie i mieszkancy środkowej i południowej Afryki. Laktozę trawi na przykład ledwo 1 proc. Chińczyków.

Skąd to wszystko wiemy? Oczywiście z badań genetycznych. Najnowsze ukazało się właśnie w PNAS. Niemieccy naukowcy z uniwersytetu w Moguncji pod wodzą Joachima Burgera zajrzeli w DNA ludzi żyjących w północnej i środkowej Europie 7800-7200 lat temu. Nie znaleźli żadnego śladu genów, które produkują enzym wyspecjalizowany w rozkładaniu laktozy. Zdaniem Burgera mutacja pozwalająca niektórym dorosłym produkować enzym jest bardzo stara, ale była rzadka do czasu, aż mleko udomowionych zwierząt zawitało w jadłospisie ludzi. Wtedy mlekopije uzyskali przewagę nad resztą. O wcześniejszych badaniach dotyczących laktozy przeczytacie na blogu Miggawki. Polecam też mój tekst o neolitycznych jogurtach.

Na podstawie National Geographic.

*w zasadzie to chyba wszyscy jesteśmy w jakiejś części mutantami, ale w tym wypadku chodzi mi tylko o kwestię trawienia laktozy :)