Neandertalczyków wykończyło nagłe ochłodzenie?

Około 30 tysięcy lat temu neandertalczycy żyli już tylko na Półwyspie Iberyjskim, gdzie schronili się prawdopdoobnie przed niskimi temperaturami, które panowały w innych rejonach Europy. Jednak jakieś sześć tysięcy lat później silne ochłodzenie dotknęło też Iberię. Na półwyspie zapanowała susza. Ograniczyła ona zasoby pitnej wody i zabiła zwierzęta, na które neandertalczycy polowali.

Tak opisują ostatnie chwile naszych kuzynów naukowcy z Wielkiej Brytanii i Hiszpanii w magazynie Quaternary Science Reviews. Dowody na nagłe ochłodzenie uzyskali dzięki badaniom osadów z dna morskiego niedaleko Balearów. Okazało się, że średnia temperatura spadła wówczas do 8 stopni Celsjusza. Obecnie wynosi ona w tym rejonie 14-20 stopni. Naukowcy stwierdzili też, że drastycznie spadła ilość wody wpadającej do morza z rzek. Ich zdaniem była to najsurowsza zmiana klimatu w ciągu ostatnich 250 tysięcy lat.

Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie obwiniałby tego ochłodzenia o zgładzenie neandertalczyków, bo uważano, że wymarli oni około 30 tysięcy lat temu. Jednak we wrześniu brytyjscy naukowcy poinformowali, że jeszcze 24 tysiące lat temu ostatni neandertalczycy mogli żyć na Gibraltarze. Teraz okazuje się, że prawdopodobnie nie tylko tam.

To tu prawdopodobnie żyli ostatni neandertalczycy
Gibraltarska skała widziana z zachodu

Na ślady późnego osadnictwa neandertalczyków natknęli się też Hiszpanie w jaskini Carihuela w południowo-wschodniej Hiszpanii. W magazynie Geobios twierdzą oni, że ostatni neandertalczycy mogli żyć tam około 28,440 – 21,430 lat temu. Te uzyskane datowaniem radiowęglowym liczby nie są jednak skalibrowane z datami kalendarzowymi, co utrudnia ich porównanie z datowaniem z Gibraltaru – podkreślają naukowcy.

Na podstawie BBC.

Myślę, że warto niearchelogom wyjaśnić owo zamieszanie z datowaniem radiowęglowym. Polega ono na pomiarze węgla radioaktywnego 14C. Wchłaniają go za życia rośliny i zwierzęta. Od chwili ich śmierci 14C rozpada się ze znaną nam szybkością, co pozwala obliczyć ile czasu upłynęło od śmierci organizmu. Gdy w połowie XX wieku Willard Libby opracował tę metodę był przekonany, że zawartość izotopu 14C w atmosferze była stała. Niestety mylił się. Uzyskane tą metodą daty powyżej 3000 lat coraz bardziej odchylają się od dat astronomicznych, o czym przekonaliśmy się dopiero po porównaniu wyników datowania radiowęglowego z wynikami uzyskanymi innymi metodami. Wszystko przez to, że zawartość izotopu w atmosferze jest zmienna i dawniej była ona trochę wyższa niż teraz, przez co organizmy wchłaniały go więcej. Badające próbki laboratoria podają więc wynik nieskalibrowany, który poźniej archeolodzy muszą skalibrować, czyli za pomocą specjalnych wykresów okreslić właściwą datę astronomiczną. Choć brzmi to prosto, w rzeczywistości jest bardzo skomplikowane zwłaszcza dla okresów powyżej 7-8 tysięcy lat temu. Wiemy jednak, że w tym przedziale czasowym, w którym są daty z Carihuela skalibrowanie dodaje zazwyczaj około trzy tysiące lat, co czyni prawdopodobnym, że ostatnie ślady neandertalczyków w tej jaskini mają około 24 tysiące lat.