Polacy na tropie inkaskiej wyroczni

Śmietnisko, na które Inkowie wyrzucali pozostałości spalonych ofiar, znaleźli archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego na zboczach wulkanu Coropuna (6425 m. n.p.m) uznawanego przez Inków za świętą górę. Polacy badają tam stanowisko archeologiczne Maucallacta, położone na wysokości 3700 m. n.p.m.

Masyw wulkaniczny Coropuna

Śmietnisko jest nasypem o średnicy ośmiu metrów. Powstało w wyniku zrzucania resztek ofiar z platformy ceremonialnej. Archeolodzy znaleźli w nim fragmenty imperialnej ceramiki, sprowadzanej ze stolicy państwa Inków – Cusco, wyroby metalowe i pozostałości po spalonych kościach zwierząt.

– W kronikach spisanych przez Hiszpanów w XVI wieku i w niektórych kronikach Indian, którzy nauczyli się hiszpańskiego wyraźnie mówiono, że Coropuna było bóstwem, a gdzieś na jego stokach znajdowała się wyrocznia, do której przychodzili pielgrzymi. Składali ofiary, nawet z ludzi, i prosili o odpowiedzi na różne pytania. Zebrany przez nas materiał dowodzi, że to Maucallacta była miejscem ofiar, zgromadzeń i pielgrzymek. Teraz spośród ponad 200 znajdujących się tu budynków musimy ustalić, który był zespołem samej wyroczni. Mamy już kandydata – powiedział PAP prof. Mariusz Ziółkowski, założyciel i kierownik Andyjskiej Misji Archeologicznej UW.

Więcej o badaniach Polaków przeczytacie w depeszy PAP i na stronie poświęconej projektowi archeologicznemu Condesuyos (są tam zdjęcia, ale małe).