Jak żyli łowcy spod Sandomierza

15 tysięcy lat temu grupa łowców upatrzyła sobie na zimowe obozowisko szczyt wzniesienia w Wilczycach niedaleko Sandomierza. Było to świetne miejsce, gdyż myśliwi doskonale widzieli stamtąd zwierzynę przychodzącą do pobliskiej szerokiej doliny, która obfitowała w pożywienie i wodę. Jednocześnie byli na tyle daleko, by nie płoszyć zwierząt.

Łowcy obozowali na wzniesieniu wiele razy, być może nawet przez ponad sto lat. Dzięki temu zostawili po sobie wiele śladów, których przebadanie przez profesora Romualda Schilda, dyrektora Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, pozwoliło lepiej poznać ich życie.

Polowali głównie na nosorożce włochate, dzikie konie, bobry i lisy polarne. Preferowali zwierzęta dobrze wypasione, tłuste, posiadające dobre futro. Używali oszczepów z kamiennymi ostrzami, łuków i zapewne też sideł. Pozyskane skóry preparowali na miejscu.

Naukowcy znaleźli też około 40 prymitywnych figurek kobiet zwanych wenuskami, które łowcy wycięli z krzemienia, kości albo kłów mamuta. Figurki takie są symbolem rozległej europejskiej wspólnoty zwanej kulturą magdaleńską. Według profesora Schilda rozciągała się ona od Francji, przez Nadrenię po Morawy na południu i Wilczyce najdalej na wschód. Z tą kulturą wiąże się słynącą ze wspaniałych malowideł francuską grotę Lascaux. Trwają badania znalezionych w Wilczycach owalnych płyt piaskowca, na których mogą być ryty.

Więcej w PAP-owskim serwisie „Nauka w Polsce„.