Potężne tsunami sprzed 8000 lat

Włoscy naukowcy odtworzyli w komputerach straszliwe tsunami, które 8 tysięcy lat temu spustoszyło wybrzeża Morza Śródziemnego. Katastrofa zaczęła się od ogromnej lawiny na zboczu wulkanu Etna na Sycylii. Góra kamieni i ziemi, którą możnaby przykryć wyspę Manhattan warstwą wyższą niż Empire State Building, runęła do morza z prędkością ponad 300 kilometrów na godzinę. Uderzając w dno wywołała lawinę błotną, która sunęła pod wodą setki kilometrów.

Powstała w wyniku tych zdarzeń fala była potężniejsza niż ta, która w 2004 r. zabiła w Azji około 230 tysięcy ludzi. Miała do 40 metrów wysokości i sunęła z prędkością 450 kilometrów na godzinę. Masy wody uderzyły w wybrzeża Europy, Azji i Afryki. (wideo)

Gdyby do katastrofy doszło dzisiaj południowe Włochy zostałyby zatopione w 15 minut. Po godzinie niszczycielska fala uderzyłaby w zachodnie wybrzeża Grecji, pół godziny poźniej w Benghazi w Libii, a po kolejnych dwóch godzinach w gęsto zaludnione wybrzeża Izraela, Libanu i Syrii. Zniszczenia byłyby niewyobrażalne.

Dane do stworzenia symulacji naukowcy włoskiego Narodowego Instytutu Geologii i wulkanologii zebrali badając osady na dnie morza przemieszczone przez prehistoryczną lawinę.

Tsunami jest prawdopodobnie rozwiązaniem zagadki, nad którą od około 20 lat głowili się izraelscy archeolodzy. W neolitycznej wiosce Atlit-Yam natrafili na ślady nagłej ewakuacji, m.in. wypatroszone i posortowane ryby, które porzucono. Dotąd naukowcy, szukając powodów opuszczenia osady, nie brali pod uwagę tsunami.

Na podstawie Yahoo/Live Science.