Plezjozaury głów nie podnosiły

Od kiedy Mary Anning odkryła pierwsze szczątki plezjozaura w 1821 r., problemem dla naukowców było wyjaśnienie do czego potrzebowały one niezwykle długiej szyi (zazwyczaj około połowa długości ciała). Pewne było tylko to, że musiała być bardzo przydatna. Wodni kuzyni dinozaurów z powodzeniem grasowali w morzach i oceanach przez około 150 milionów lat nie rezygnując z niej, choć utrudniała im szybkie pływanie.

Brytyjczyk Leslie Noe z Sedgwick Museum w Cambridge przebadał kręgi szyjne Muraenosaurusa i obliczył, pod jakim kątem ten plezjozaur mógł wyginać swoją blisko trzymetrową szyję. Okazało się, że szyja była bardzo giętka, ale sprawnie „działała” tylko, gdy była skierowana ku dołowi. – Wyniki badań dają mi pewność, że plezjozaury nie były w stanie wznieść głowy nad wodę tak jak np. łabędzie – mówił Noe na spotkaniu Stowarzyszenia Paleontologii Kręgowców w Ottawie.

Jego zdaniem plezjozaury sięgały długą szyją dna morskiego i chwytały żyjące tam zwierzęta. – Szyja była rurą do przesyłania ku górze zwierząt o miękkich ciałach – tłumaczył Noe. Brytyjczyk uważa, że plezjozaury miały zbyt małe czaszki, by połykać organizmy w twardych skorupach.

Noe dodał też, że jego badania oznaczają, iż domniemany potwór z Loch Ness w żadnym razie nie może być plezjozaurem, w co wierzy wiele osób. Najsłynniejsze zdjęcie tej legendarnej istoty (sfabrykowane, co przyznał po latach jego autor) przedstawiało ją z głową wzniesioną wysoko nad wodę. O wynikach badań brytyjskiego naukowca napisał w ostatnim numerze „New Scientist”. Ja skorzystałem z artykułu w The Scotsman. Zapewne jakiś chochlik komputerowy spowodował, że według tej gazety plezjozaury wymarły 160 mln lat temu. W rzeczywistości miało to miejsce 65 mln lat temu.

Plezjozaur baraszkuje w wodzie, czyhając na przepływająca przekąskę
Autor: Adam Stuart Smith. Rysunek opublikowany na licencji
Creative Commons Attribution-ShareAlike 2.5