Świątynia pod cytadelą w Aleppo

Pod jedną z najpotężniejszych fortec średniowiecznego świata – piękną cytadelą w syryjskim Aleppo – niemieccy archeolodzy odsłonili mającą około 3400-3200 lat świątynię boga burzy Teszuba.

Już od dawna uważano, że rozległe wzgórze, na którym stoi twierdza, kryje w sobie pozostałości ważnego ośrodka religijnego poświęconego temu bóstwu. W 1929 roku francuski archeolog Georges Ploix de Rotrou odkopał bazaltowy blok z płaskorzeźbami dwóch skrzydlatych istot, ale zabrakło mu pieniędzy na dalsze wykopaliska.

Dziesięć lat temu jego śladami poszli Niemcy z uniwersytetu w Berlinie i nie żałują. Skończyli wykopaliska w ubiegłym tygodniu. Odkryli unikalne płaskorzeźby lwów, człowieka-byka i człowieka-ryby, a także kamienny blok przedstawiający boga burzy z maczugą w dłoni, stojącego w rydwanie ciągniętym przez byka. Niemcy odkopali też prawie nietknięty ołtarz. Wykopaliska pokazały także, że gdy pechowemu Ploix de Rotrou zabrakło pieniędzy, był już przy zewnętrznej ścianie świątyni.

Rzeźby zachowały się w dobrym stanie, choć widać na nich ślady pożaru z pierwszego tysiąclecia p.n.e. Niemcy ustalili też, że bazaltowe bloki użyte w świątyni pochodziły z kamieniołomu położonego kilka kilometrów od Aleppo.

Teszub był najważniejszym bogiem w hetyckim panteonie. Był uważany za króla nieba, pana kraju Hetytów i władcę deszczu. Zazwyczaj wyobrażano go sobie stojącego na byku.

Jeden z odkrytych bloków pokazuje króla składającego ofiarę bogowi. Luwijska inskrypcja głosi, że władcą tym jest niejaki Taitas z Padasatini, nieznanego dotąd północnosyryjskiego królestwa.

Hetyci byli indoeuropejskim ludem, który około 1800 roku p.n.e. stał się główną potęgą w Anatolii, a w XVII wieku p.n.e. opanował północną Syrię, podporządkowując sobie tamtejsze królestwa. Państwo Hetytów przestało istnieć około 1200 roku p.n.e. w wyniku najazdu Frygów.

Na podstawie depeszy agencji Reuters.