Świątynia Apolla i komora śmierci

Leżące w zachodniej Anatolii antyczne miasto Hierapolis słynęło z gorących źródeł, które zawdzięczało biegnącemu przez miasto geologicznemu uskokowi. Jednak oprócz wody, cenionej przez uwielbiających gorące kąpiele Rzymian, uwalniał on też trujące gazy. Jak wykazały badania włoskich archeologów i dla nich mieszkańcy Hierapolis znaleźli zastosowanie.

Niedaleko świątyni Apolla, której początki sięgają okresu hellenistycznego (obecne ruiny pochodzą z III wieku n.e.), jest otoczona płotem jama o szerokości około 9 metrów zwana Plutonion. Stale unosi się w niej mgiełka trującego gazu i wejście do środka zazwyczaj kończy się śmiercią. – Plutonion był wykorzystywany w przeszłości do składania ofiat ze zwierząt i tylko eunuchowie ze świątyni Kybele byli w stanie wchodzić do środka – opowiedział USA Today Giovanni Leucci, który wraz z kolegami badał miejsce od 2001 roku. Jego zdaniem by nie zatruć się oparami najpewniej zakładali na głowę worki, co pozwalało wytrzymać w środku kilka minut.

Badania geologiczne wykazały, że jama jest połączona tunelem ze znajdującą się pod świątynią Apolla komnatą. Zdaniem Włochów kapłani Apolla zapewne wyciągali zagazowane ciała z jamy, preparowali je w podziemnym pomieszczeniu i wystawiali w świątyni Apolla. Dla niemających pojęcia o podziemnym tunelu ludzi wyglądało to na magiczny rytuał.

Wyniki badań włoscy archeolodzy przedstawili w Journal of Archaeological Science.