Tigranokerta, czyli polityczne wykopaliska

Około 80 roku p.n.e. król Armenii Tigranes I mógł być z siebie zadowolony. W niewiele ponad 10 lat przekształcił małe, podległe Partom królestwo w największą potęgę na Bliskim Wschodzie. Nie tylko zrzucił partyjskie zwierzchnictwo, ale zabrał im też północną część Medii i Mezopotamii. Podporządkował sobie również smętne resztki dawnego Imperium Seleucydów (Syrię, Fenicję i Cylicję) oraz Kapadocję w Azji Mniejszej. Jeszcze nigdy Armenia nie była tak potężna.

Król takiego państwa musiał mieć godną swych sukcesów stolicę, więc Tigranes zbudował Tigranokertę. Jako że same mury nie czynią miasta przesiedlił do niej z zajętych ziem tysiące Greków i Macedończyków. Dzięki nim stolica Armenii miała stać się kulturowym centrum tej części świata.

Moneta Tigranesa z napisem w języku greckim

Potęga Armenii nie trwała jednak długo. W 69 roku p.n.e. rzymski wódz Lukullus dotarł z malutką armią (ledwie dwa legiony i 500 konnych) pod mury Tigranokerty. Tigranes zebrał wielką armię i ruszył miastu z odsieczą. Jednak Lukullus śmiałym uderzeniem zaskoczył wroga i wykorzystując wywołany zamęt rozbił go. Wkrótce potem wszedł do Tigranokerty. Zagarnął jej bogactwa, a mieszkańcom pozwolił wrócić tam, skąd zabrał ich Tigranes.

Tigranokerta nie wyludniła sie jednak całkowicie. Aż do XIII-XIV wieku była jednym z najważniejszych armeńskich ośrodków. Kwitło w niej życie religijne i kulturalne.

Armeńscy archeolodzy twierdzą, że kilka tygodni temu natrafili na ruiny stolicy Tigranesa. Mają się one znajdować w Aghdam na wschód od Stepanakertu, stolicy Nagornego Karabachu. Odkopali mur będący częścią cytadeli, bazylikę z V-VI wieku (Armenia od 300 roku jest państwem chrześcijańskim), dwa cmentarze oraz znaczne ilości ceramiki, biżuterii i beczek. Zdaniem archeologów mur jest charakterystyczny dla epoki hellenistycznej, a dotychczasowe wykopaliska wskazują, że miejsce było zamieszkane przez Ormian od I wieku p.n.e. do XIII-XIV wieku.

Identyfikacja odnalezionych ruin jako Tigranokerty budzi jednak moje wątpliwości. Dotąd naukowcy zgodnie uważali, że miasto leżało gdzieś na wschód od Diyarbakir w południowo-wschodniej Turcji, choć jego dokładna lokalizacja nie była pewna. Nagorny Karabach znajduje się zaś setki kilometrów na północny-wschód od tego rejonu. Są to peryferia dawnego imperium Tigranesa, a Tigranokerta miała leżeć w jego centrum.

Powody, dla których armeńscy archeolodzy dość pochopnie ogłaszają odkrycie stolicy największego króla Armenii w tak mało prawdopodobnym miejscu, stają się jasne, gdy przyjrzymy się współczesnym dziejom tych ziem.

Nagorny Karabach stał się znany pod koniec lat 80. Był wówczas zamieszkanym przez Ormian autonomicznym regionem w ramach wchodzącej w skład ZSRR republiki Azerbejdżanu. Gdy Związek Radziecki zaczął się walić, między Azerbejdżanem a sąsiednią Armenią wybuchła wojna o Nagorny Karabach. Wygrała Armenia, która do teraz kontroluje zachodnią część Azerbejdżanu. Jego władze nigdy się z tym nie pogodziły i nowy konflikt jest najpewniej kwestią czasu (jego nadejście zależy tylko od szybkości zapełniania się azerskich sejfów petrodolarami). Armenia stara się więc zdobyć za pomocą archeologów, jak najwięcej dowodów, że ma wyłączne prawa do spornych ziem. Naukowcy kopiący w Aghdam nie kryją nawet, że ich badania są odpowiedzią na roszczenia władz azerskich.

Być może odkryte przez nich ruiny rzeczywiście są pozostałością ormiańskiego miasta, ale identyfikowanie ich jako Tigranokerty jest wielce wątpliwe.

Tutaj można obejrzeć angielską mapę imperium Tigranesa. Tigranokerta (ang. Tigranakert) jest zaznaczona w centrum państwa. Miejsce w którym znajduje się ona według armeńskich archeologów leży około 100 kilometrów na wschód od Nachiczewania (Nakhijevan).