Jaskiniowa farma

Badania archeologiczne w jaskiniach Kouveleiki na Peloponezie zmieniają trochę stereotyp jaskiniowca. Ludzie, którzy żyli w tych jaskiniach 7-6 tysięcy lat temu hodowali zwierzęta i uprawiali rośliny.

Do takich wniosków doszedł grecki archeolog dr Panagiotis Karkanas. Dokładnie przeanalizował znalezione w jaskiniach przedmioty oraz nagromadzone w nich osady. – Ludzie żyli tutaj prawdopodobnie przez cały rok. Byli farmerami i pasterzami – twierdzi Karkanas.

Kompleks w Kouveleiki składa się z dwóch jaskiń. Jedną z nich kamienie, które osunęły się z sufitu, podzieliły na dwie części. Ludzie wykorzystali ten naturalny podział, a nawet wzmocnili dzielącą jaskinię ścianę.

Pierwsza część jaskini służyła im jako zagroda. Trzymali w niej najpewniej owce i kozy. W drugiej, położonej głębiej „izbie” o powierzchni 150 metrów kwadratowych, mieszkali. Karkanas znalazł tam ślady ognisk, a podłoga była pokryta klepiskiem z gliny i wypalonego łajna. Zdaniem greckiego archeologa takie klepisko było w tamtych czasach czymś niezwykłym. Później stało się popularne, a obecnie można jeszcze je spotkać w afrykańskich i indyjskich wioskach.

Do znalezionych w pierwszej jaskini przedmiotów należą fragmenty malowanej ceramiki, polerowane kamienne topory, wrzeciona, rozcieracze, gliniane i marmurowe figurki oraz narzędzia z obsydianiu i kwarcu. Archeolog natrafił też na dziewięć ludzkich pochówków. Druga jaskinia była według Karkanasa czymś w rodzaju komórki na narzędzia. Na poletkach naprzeciwko jaskiń ludzie uprawiali zboże.

Wyniki badań zostaną opublikowane w listopadowym wydaniu Journal of Archaeological Science. Powyższy tekst powstał w oparciu o materiał ABC News (mają dwa zdjęcia).