Eksplozja Thery potężniejsza niż sądzono

Gigantyczna eksplozja wulkanu w latach 20. XVII wieku p.n.e., która rozsadziła grecką wyspę Thera (zwaną dziś często Santorini) była dwa razy silniejsza, niż dotąd szacowano.

Zespół greckich i amerykańskich naukowców uważa, że eksplozja uwolniła 60 kilometrów sześciennych magmy. Jest to sześć razy więcej niż podczas słynnej eksplozji wulkanu Krakatau w Indonezji (1883). W znanych nam czasach była tylko jedna silniejsza eksplozja. W 1815 roku erupcja wulkanu Tambora w Indonezji uwolniła 100 kilometrów sześciennych magmy.

Resztki antycznej Thery tworzą obecnie mały archipelag
z wielką, wypełniona wodą kalderą w środku

Naukowcy przebadali dno morskie w okolicach Santorini technikami stosowanymi przez koncerny naftowe. Znaleźli podwodne osady wulkaniczne, które mają średnio 30 metrów grubości i rozciągają się w promieniu 30 kilometrów od Santorini. Dotychczasowe szacunki siły eksplozji opierały się na analizie popiołów znalezionych na Krecie, w Turcji, Egipcie i nad Morzem Czarnym. Nowe badania nie wyjaśniają jednak czy wulkaniczne osady na dnie morza są efektem jednej, czy kilku eksplozji.

Naukowcy, którzy badali dno wokół Santorini, przymierzają się teraz do badania wybrzeży Krety i Turcji, by ocenić jaki wpływ miała eksplozja Thery na te obszary.

Na podstawie National Geographic.

Eksplozja Thery była niewątpliwie jedną z największych katastrof w dziejach ludzkości. Żyjący na wyspie ludzie prawdopodobnie opuścili ją przed zniszczeniem, ale nie wiemy, czy dotarli do bezpiecznego miejsca. Pod grubą warstwą wulkanicznych osadów naukowcy odkryli zasypane miasteczko Akrotiri ze wspaniale zachowanymi domami i pięknymi malowidłami w stylu minojskim (na zdjęciu obok wizerunek rybaka, a na końcu tekstu delfinów).

Dość często można spotkać poglądy, że erupcja Thery zniszczyła też cywilizację minojską na Krecie. Ogromne tsunami, opad popiołów i wywołane wstrząsami ziemi pożary (wywrócone kaganki) miały zniszczyć minojską flotę, pałace i uprawy, wywołując nędzę i głód. Jednak warstwa zniszczeń z czasów eksplozji nie jest zbyt duża, a cywilizacja minojska istniała jeszcze około 170 lat po eksplozji. Jej ostateczna zagłada była najpewniej dziełem przybyłych z kontynentalnej Grecji Mykeńczyków. Erupcja Thery mogła jednak znacznie osłabić Minojczyków i powstrzymać ich rozwój.

Naukowcy podejrzewają (a autor bloga jest tego prawie pewien), że zagłada Thery dała początek legendom o Atlantydzie. Eksplozja była pamiętnym wydarzeniem i jestem przekonany, że mieszkańcy Grecji (w tym może nawet potomkowie uchodźców z Thery) przekazywali opowieść o niej przez wiele pokoleń. Wędrując z ust do ust była coraz wspanialsza – cywilizacja na Therze/Atlantydzie stawała się bardziej wyrafinowana, życie wygodniejsze, a sama wyspa oddalała się od Grecji. W końcu Platon spisał opowieść ponad 1200 lat po eksplozji wulkanu i tak dotrwała do naszych czasów, ciągle pobudzając (często nadmiernie) wyobraźnię tysięcy ludzi.