Drapieżny fiszbinowiec

Fiszbinowce to podrząd waleni, do którego należy największe żyjące na świecie zwierzę – płetwal błękitny. Nie kojarzą się z krwiożerczymi bestiami, gdyż żywią się drobnymi stworzeniami morskimi (planktonem). Łapią je filtrując spokojnie wodę za pomocą fiszbinów, czyli rogowych płytek, które mają zamiast zębów.

Jednak 25 milionów lat temu żył fiszbinowiec, który miał ostre zęby i mógł dzięki odpowiedniej budowie szczęki wyrywać kawały mięsa z zaatakowanych zwierząt. Skamieniałe szczątki takiego drapieżnego morskiego ssaka znaleźli naukowcy w Australii.

W porównaniu z płetwalem błękitnym drapieżny Janjucetus hunderi (ilustracja) był malutki. Osiągał „zaledwie” 3.5 metra długości, czyli niewiele ponad 1/10 długości płetwala.

W porównaniu ze swoimi współcześnie żyjącymi krewniakami Janjucetus miał znacznie powiększone oczy, by lepiej widzieć. Budowa czaszki wskazuje jednak, że nie mógł emitować ultradźwięków, co potrafi część współczesnych waleni. Zdaniem australijskiego paleontologa Ericha Fitzgeralda, który opisał wymarłego wieloryba w Proceedings of the Royal Society B, mógł on nawet polować na mniejsze rekiny

Janjucetus jest pierwszym znanym drapieżnikiem wśród fiszbinowców. Kilka innych kopalnych wielorybów z tego podrzędu też miało zęby, ale służyły one do filtrowania wody. Naukowcy podejrzewają, że nie był typowym przedstawicielem wczesnych fiszbinowców, ale boczną gałęzią tych ssaków, która wykształciła się z filtrujących fiszbinowców. Najpewniej zamieszkiwał dość ograniczony obszar.

Na podstawie National Geographic.

Ostatnio naukowcy znaleźli w Australii wiele innych ciekawych skamieniałości wymarłych zwierząt, np. drapieżnego kangura.