Zrabowane peruwiańskie arcydzieło odzyskane po 18 latach

Przepiękne złote nakrycie głowy z około 700 roku n.e. zniknęło z grobu w północnoperuwiańskiej dolinie Jequetepeque w 1988 r. Łup trafił prawdopodobnie do peruwiańkiego handlarza Raula Apestiguia. Osiem lat później został on zamordowany, a jego dom obrabowano. Nakrycie trafiło na czarny rynek.

Do jego odnalezienia walnie przyczynił się Holender Michel van Rijn, który dawniej handlował zrabowanymi zabytkami, a teraz sam walczy z rabusiami. Używa do tego między innymi swojej strony internetowej, na której umieszcza informacje o poszukiwanych zabytkach i nielegalnych handlarzach.

Jakiś czas temu zgłosił się do van Rijna pewien mający świetne kontakty w brytyjskich wyższych sferach handlarz i zaoferował mu transakcję: odda nakrycie, a w zamian Holender usunie jego dane ze swojej strony.

Van Rijn zaczął z nim grę, a jednocześnie poinformował peruwiańskie władze. Te zwróciły się o pomoc do brytyjskiej policji. Gdy handlarz zostawił zabytek w depozycie w londyńskiej kancelarii prawniczej, zarekwirowali go policjanci. Na razie nie zdołali jednak aresztować handlarza.

Nakrycie przedstawia ośmiornicę z twarzą człowiekia – najpewniej boga morza. Jego twórcy należeli do kultury Mochica kwitnącej w Peru na wiele stuleci przed powstaniem państwa Inków. Zdaniem specjalistów nakrycie jest jednym z najwspanialszych zabytków znalezionych kiedykolwiek w Peru.

Na podstawie The Independent.