Maluteńkie skamieniałości pod ogromnym mikroskopem

Wśród znajdowanych przez paleontologów skamieniałości są nie tylko ogromne kości, takie jak kręg Puertasaurusa reuili, ale również embriony wielkości ziarnka piasku. Dotąd zbadanie kości gigantycznego dinozaura było jednak dużo łatwiejsze niż mikroskopijnego embrionu – próby zajrzenia w jego wnętrze nie przynosiły wielkich efektów i często kończyły się całkowitym zniszczeniem badanego obiektu.

By zbadać najmniejsze skamieniałości świata, brytyjscy naukowcy z uniwersytetu w Bristolu sięgnęli po największy mikroskop na naszej planecie, który znajduje się w Szwajcarii. Ma on ponad 400 metrów szerokości i prześwietla obiekt potężnymi promieniami rentgenowskimi generowanymi przez przyspieszacz cząsteczek. Jego działanie można porównać do szpitalnych tomografów komputerowych, ale jest on wielokrotnie potężniejszy. Podobnym, choć dużo mniejszym urządzeniem Amerykanie prześwietlali niedawno palimpsest Archimedesa.

Możliwości supermikroskopu Brytyjczycy sprawdzili na znalezionych w Chinach i na Syberii skamieniałych embrionach robakopodobnych istot nazywanych Merkuelia i Pseudooides. Dzięki nowej technice naukowcy zobaczyli ukryte przez 500 mln lat ślady wewnętrznych organów embrionów nie niszcząc skamieniałości.

Brytyjczycy planują w podobny sposób przyjrzeć się innym skamieniałościom (np. nasion).

Na podstawie National Geographic.