Kot obalił teorię

Archeolodzy od dawna byli przekonani, że kości znajdowane w prehistorycznych kamiennych kopcach są pozostałościami składanych przed wiekami ofiar. Teraz już nie są, a wszystko przez jednego kota.

W Caithness w północnej Szkocji archeolodzy w ramach eksperymentu zrekonstruowali taki kopiec. Pewnego dnia miejscowy kot zostawił w nim zabitego królika, nie zdając sobie sprawy z tego, jakie zamieszanie wywoła wśród naukowców.

Uczynek kota uświadomił im, że nie wszystko, co znajdują w pradawnych kopcach musiało tam być umieszczone przez ludzi. W niektórych wypadkach można co prawda na sto procent stwierdzić, że kości są pozostałością złożonej przez ludzi ofiary, ale często będzie archeologom trudno udowodnić, że nie zostawiło ich jakieś zwierzę wiele lat po postawieniu kopca.

Na podstawie BBC. Zdjęcie jednego z kamiennych kopców w Szkocji