Kerdruelland – megalityczna kapsuła czasu

Ponad dziewięć miesięcy temu łyżka koparki pracującej na budowie sześciu bungalowów w miejscowości Kerdruelland w Bretanii trafiła na wielki granitowy głaz. Przestraszony wizją naukowych wykopalisk deweloper natychmiast polecił go zasypać, ale archeolodzy i tak się dowiedzieli o odkryciu prehistorycznego menhiru.

Budowa została wstrzymana, a zamiast robotników kopać zaczęli archeolodzy. Jak na razie odsłonili 60 wysokich na dwa metry menhirów, znaleźli krzemienne narzędzia i fragmenty ceramiki, a także zyskali wstępną wiedzę o znalezisku. To wystarczyło, by uznali je za „cud” i „maszynę czasu”.

Menhirów w Bretanii nie brakuje. W samym Carnac, kilkanaście kilometrów od Kerdruelland, stoją ich trzy tysiące. Jednak nigdy archeolodzy nie mieli możliwości zbadać ziemi z czasów, w których megality zbudowano. W Kerdruelland jest to możliwe, bowiem postawione około 2500 r. p.n.e. głazy jeszcze w czasach prehistorycznych zostały obalone. Miejsce nie było później używane i wszystkie ślady sprzed tysięcy lat przykryła ziemia. Natomiast inne znane megality cieszyły się zainteresowaniem ludzi przez tysiące lat i nie ma przy nich zbyt wielu śladów z neolitu. W dodatku miejscowa ludność w ciągu stuleci usuwała, przesuwała bądź dostawiała nowe głazy (zdarzało się to jeszcze nawet w XX w.). Mamy więc w Kerdruelland paradoks taki jak w Pompejach – miejsce przetrwało w stanie sprzed wielu stuleci tylko dlatego, że zostało dawno temu zniszczone.

Naukowcy liczą, że znajdą ślady pozwalające lepiej zrozumieć dlaczego przez kilka tysiącleci mieszkańcy znacznej części Europy stawiali niezliczone kamienne kręgi i inne megalityczne konstrukcje. Marzą też, że dowiedzą się jak pradawni Europejczycy stawiali te budowle i do czego im służyły – czy składali w nich ludzkie ofiary, czy też może między wielkimi głazami odbywały się pijacko-seksualne orgie.

Już teraz Kerdruelland dostarczyło naukowcom cennej informacji. Obalenie głazów dość krótko po ich postawieniu może świadczyć o występowaniu w tamtym okresie ostrych społecznych, międzyplemiennych bądź religijnych konfliktów. Jest prawdopodobnie kolejnym dowodem na to, że czasy przed pojawieniem się imperiów i wielkich armii nie były wolne od wojen.

– To naprawdę zadziwiające znalezisko. Zbadaliśmy bardzo pobieżnie tylko małą część stanowiska, ale znaleźliśmy dość, by wiedzieć, że mamy tutaj skarbiec informacji, którego pełne poznanie zajmie kilka lat – powiedział The Independent archeolog Stephan Hinguant.

A bungalowy? Na pewną nie staną tam, gdzie planował deweloper. Francuskie Ministerstwo Kultury jest w trakcie nadawania całemu terenowi (około 30 tysięcy metrów kwadratowych) statusu miejsca o wyjątkowym znaczeniu historycznym.

Na podstawie The Independent.

Część z trzech tysięcy menhirów z Carnac