Zrabowane zabytki wracają do Iraku

Najstarszy posąg sumeryjskiego króla, który został zrabowany z muzeum w Bagdadzie w kwietniu 2003 r. podczas chaosu wywołanego amerykańską inwazją na Irak, nie będzie już figurował na listach najbardziej poszukiwanych zabytków.

Wykonany z czarnego diorytu ponad 4 430 lat temu posąg Entemeny, króla miasta Lagasz, znalazły amerykańskie władze, które na początku roku dostały donos, gdzie znajduje się bezcenny zabytek. Odzyskały przemyconą do USA figurę w maju, a we wtorek przekazały irackim władzom podczas uroczystej ceremonii w Waszyngtonie.

Bezgłowy posąg został wykopany na początku XX w. w Ur, jednym z głównych miast Sumeru. Należał do najcenniejszych zabytków przechowywanych w bagdadzkim muzeum. Ma 76 cm wysokości i waży 150 kilogramów. Był najcięższym przedmiotem zrabowanym z muzeum.

Również we wtorek Holandia przekazała władzom irackim trzy gliniane tabliczki pokryte pismem klinowym, które najpewniej też pochodzą z muzeum w Bagdadzie. Holendrzy nie podali w jaki sposób odzyskali tabliczki.

Kilka tysięcy przedmiotów zrabowanych z bagdadzkiego muzeum wróciło już w jego mury, ale lista nieodzyskanych cennych zabytków wciąż jest długa. Od amerykańskiej inwazji wiosną 2003 r. Irak jest rajem dla złodziei zabytków. Słabo chronione stanowiska archeologiczne są przekopywane przez bandy uzbrojonych rzezimieszków. Mimo wysiłków władz irackich, ONZ, FBI i Interpolu tysiące artefaktów trafiają na czarny rynek.

Na podstawie: ABC News/AP i The Peninsula.