O szukaniu Arki Noego

Przyznam, że przez kilka dni ignorowałem tę informację, ale jeśli podał ją już National Geographic, to chyba nie wypada dłużej bawić się w cenzora ;).

Otóż grupa archeologów z Bible Archaeology Search and Exploration Institute w Palmer Lake w amerykańskim stanie Colorado twierdzi, że prawdopdodobnie trafiła w Iranie na skamieniałe pozostałości Arki Noego. Przypominający połączone deski kamień (zdjęcie) leży na wysokości 4000 m na Mount Suleiman w górach Elburz. Zdaniem znalazców pobrane próbki mają strukturę podobną do drewna.

Według Bilblii podczas potopu, którym Bóg ukarał ludzi, ostrzeżony zawczasu Noe uratował się w wielkim statku, do którego zabrał rodzinę i po jednej parze każdego gatunku zwierząt. Po ponad 7 miesiącach pływania łódź osiadła na pierwszym lądzie, który wyłonił się spod wody – górze Ararat. Była ona dotąd identyfikowana z górą Ararat w Turcji, na której zresztą też niegdyś dopatrzono się pozostałości Arki.

Jednak naukowcom z Bible Archaeology Search and Exploration Institute góra Ararat nie pasowała, ponieważ Biblia wyraźnie mówi, że pasażerowie Arki weszli do Mezopotamii od wschodu. Dlatego zaczęli szukać w Iranie, a Mount Suleiman wybrali, gdyż w XIX w. angielski podróżnik zanotował, że zdaniem miejscowych wylądowała na niej Arka.

Oczywiście archeolodzy z Palmer Lake, zwani przez zachodnie media chrześcijańskimi, sami siebie oszukują, gdyż skała z pewnością nie jest pozostałością Arki. Opowieść o potopie trafiła do Biblii z mitologii mezopotamskiej. Dla ludzi żyjących w południowej Mezopotamii nad brzegami Eufratu i Tygrysu wylewy rzek były największym i nieustającym zagrożeniem. Dlatego powódź stała się w ich wyobrażeniach doskonałym sposobem na zniszczenie całej ludzkości przez rozwścieczonych bogów. Opowieść o powodzi zesłanej przez boga Ea znajduje się choćby w dużo starszym od Biblii Eposie o Gilgameszu, gdzie pojawia się sumeryjski Noe – Utnapisztim.

Tak to już jest w świecie archeologów i historyków, że niektórzy wierzą dosłownie w najbardziej nieprawdopdodobne opowieści z Biblii, a inni nie są przekonani do zawartych w niej racjonalnych informacji, nawet jak znajduje się potwierdzające je poszlaki czy dowody. (Biblia a historia: Kiedy powstał Edom)

Szkoda tylko pieniędzy, które poszły i jeszcze pójdą na szukanie mitycznego statku. W tym samym czasie w Sudanie, Egipcie, na Bliskim Wschodzie, w Turcji i na Kaukazie setki chrześcijańskich kościołów, klasztorów i cmentarzy powoli znikają, bo nie ma pieniędzy na prace archeologiczne i konserwatorskie.

Tags: