Akwileja: archeolodzy odtwarzają, co Attyla zniszczył

W 452 r. armia budzącego grozę wodza Hunów Attylii ruszyła na Italię. Pierwszą przeszkodą była leżąca niedaleko dzisiejszej Wenecji Akwileja. Miasto broniło się trzy miesiące, ale w końcu padło. Zwycięski barbarzyńca zrównał je z ziemią.

W ponad 1550 lat po tych tragicznych wydarzeniach włoscy archeolodzy starają się odtworzyć jak najwięcej z dawnej Akwileji i przybliżyć ją turystom. – Koncentrujemy się obecnie na odkryciu zarysu publicznych łaźni, jednych z największych i najbardziej luksusowych w IV wieku – powiedziała włoskiej agencji ANSA Marina Rubinich z Uniwersytetu w Udinese. Miały one powierzchnię dwóch hektarów i były dwa razy większe od odkopanych w Pompejach. By turyści nie mieli kłopotów z wyobrażeniem sobie akwilejskich łaźni, naukowcy stworzą komputerową trójwymiarową rekonstrukcję. (artykuł Archeowieści o grafice komputerowej w archeologii)

Archeolodzy gromadzą przedmioty, które będą wystawione w rozbudowanym miejscowym muzeum, ale wzbogacają też stanowiska na świeżym powietrzu. Na przykład znajdujące się dotąd w muzeum mozaiki będzie można podziwiać tam, gdzie zostały położone ponad 1600 lat temu.

Oprócz pozostałości łaźni w Akwilei można też podziwiać port, cmentarz, forum, mauzoleum i chrześcijanską bazylikę (mapa).

Rzymianie założyli Akwileję w 180/181 r p.n.e., by chroniła Italię przed najazdami barbarzyńców z północnego-wschodu. Jej znaczenie wzrosło w 167 r. n.e., gdy na Rzym runęły germańskie plemiona Markomanów i Kwadów. Niewiele brakowało, a miasto padłoby pod ich ciosami.

W IV w. Akwileja stała się jedną z cesarskich siedzib, gdyż była dogodnym miejscem do kontrolowania części granicy z Germanami. W tym czasie była już trzecim co do wielkości miastem w Italii i dziewiątym w cesarstwie – mieszkało w niej 100 tysięcy ludzi. Swój sukces zawdzięczała położeniu na ważnych szlakach handlowych wiodących ze wschodniej Europy do Italii i ciągłym wojnom z Germanami.

Akwileja nigdy nie otrząsnęła się ze zniszczeń, jakich w 452 r. dokonał Attyla, i jej znaczenie znacznie spadło. W 590 r. ponownie zniszczyli ją Longobardowie. W średniowieczu coraz bardziej więdła w cieniu rosnącej w siłę Wenecji, założonej – jak głosi legenda – przez ludzi z Akwileji i okolic, którzy uciekli na nadbrzeżne wysepki przed hordami Attyli.

Myślę, że turystom jadącym do Wenecji warto zaproponować, by zajrzeli też do Akwileji. Dla zachęty: krótka galeria zdjęć i strona miejscowego muzeum.