Kula ognia z kosmosu zrobiła szkło dla Tutenchamona

Wśród setek niezwykłych przedmiotów znalezionych w 1922 r. w grobowcu faraona Tutenchamona był naszyjnik z 2,5 cm skarabeuszem. Odkrywca grobowca Howard Carter uznał, że chrabąszcz został wyrzeźbiony w zielono-żółtym chalcedonie (odmiana kwarcu), ale gdy w 1999 r. włoscy geolodzy zbadali skład chemiczny rzeźby okazało się, że jest to naturalne szkło z pustyni leżącej ok. 800 km na południowy-zachód od dzisiejszego Kairu.

Naukowcy byli przekonani, że szkło powstało w wyniku upadku meteorytu. Problem w tym, że w wyznaczonym rejonie nie było żadnych śladów po kraterze, który musiał powstać przy takim upadku. Specjaliści dokładnie zbadali zdjęcia satelitarne pustyni i nic nie znaleźli. Jednak koncepcja Włochów wydawała się racjonalna, gdyż cały czas można w tym rejonie natrafić na bryły naturalnego szkła.

Fizyk Mark Boslough z Sandia National Laboratories w Nowym Meksyku (USA) twierdzi, że meteoryt, który stworzył szkło, rozpadł się podczas wchodzenia w atmosferę i nad pustynię dotarł w postaci ognistej kuli o temperaturze ponad 1800 st. Celsjusza. Pędząca kula ognia bez trudu stopiła piasek i skały w płynną lawę, która po wystygnięciu stała się naturalnym szkłem. Boslough sprawdził swoją hipotezę za pomocą komputerowej symulacji.

W przyszłym miesiącu BBC2 nada film o tajemniczym skarabeuszu i kuli ognia.
Na podstawie Sunday Times.