Bizantyjski port odkopany w Stambule

Tureccy archeolodzy poinformowali o odkopaniu w Stambule bizantyjskiego portu – podała wczoraj agencja AP. O natrafieniu na port podczas budowy tunelu kolejowego, mającego połączyć europejską część Turcji z azjatycką, informowały już wcześniej inne media. W trakcie robienia wykopów na podziemną stację robotnicy natknęli się kilka metrów pod ziemią na pozostałości portu zbudowanego w IV w n.e. Stambuł nazywał się wówczas Konstantynopol i był stolicą cesarstwa rzymskiego (później wschodniorzymskiego i bizantyjskiego).

W antyku port nosił nazwę Przystań Eleuteriusza i należał do najważniejszych portów Konstantynopola. Był też zwany Portem Teodozjusza, na cześć ostatniego cesarza zjednoczonego Imperium Rzymskiego.

W ciągu kilku miesięcy archeolodzy odkopali molo, budowlę zidentyfikowaną jako kościół, starą bramę miejską i osiem dobrze zachowanych okrętów (zdjęcie), które prawdopodobnie zatonęły w wyniku burzy około 1000 r. n.e. Znaleźli też sandały, kaganki, grzebienie, kotwice, liny, niezliczone ceramiczne skorupy (zdjęcie 1, zdjęcie 2) i wiele innych przedmiotów, które zwiększą naszą wiedzę o życiu w największej metropolii świata na przełomie antyku i średniowiecza.

Dla pracujących w porcie archeologów jest to odkrycie życia, ale dla osób odpowiedzialnych za budowę tunelu wykopaliska są koszmarem. Inwestycja na pewno będzie mocno opóźniona (tunel miał być ukończony w 2010 r.), choć archeolodzy pracuję tak szybko jak to tylko możliwe.

Na podstawie MSNBC i BBC (artykuł z 2 maja).